I C 968/17 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Nowym Sączu z 2021-03-30
Sygn. akt I C 968/17
Dnia 30 marca 2021 roku
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu I Wydział Cywilny w składzie następującym:
Przewodniczący: SSO Monika Świerad
Protokolant: Martyna Miczek
po rozpoznaniu w dniu 30 marca 2021 roku w Nowym Sączu
na rozprawie
sprawy z powództwa M. M.
przeciwko (...) S.A. z/s w S.
o zapłatę, rentę, ustalenie
I. zasądza od strony pozwanej (...) S.A. z/s w S. na rzecz powoda M. M. kwotę 98.516,48 zł (dziewięćdziesiąt osiem tysięcy pięćset szesnaście złotych 48/100), w tym:
1. kwotę 75.000 zł (siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24.11.2018 roku do dnia zapłaty,
2. kwotę 5.740,00 zł (pięć tysięcy siedemset czterdzieści złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28.01.2021 roku do dnia zapłaty,
3. kwotę 17.776,48 zł (siedemnaście tysięcy siedemset siedemdziesiąt sześć złotych 48/100),
II. zasądza od strony pozwanej (...) S.A. z/s w S. na rzecz powoda M. M. rentę z tytułu utraconej zdolności do pracy w kwocie 252,45 zł (dwieście pięćdziesiąt dwa złote 45/100) miesięcznie płatną do 10 każdego następnego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi w przypadku uchybienia terminowi płatności, płatną począwszy od 1.04.2021 roku,
III. ustala, że strona pozwana (...) S.A. z/s w S. ponosi względem powoda M. M. odpowiedzialność na przyszłość za skutki wypadku drogowego jakiemu uległ w dniu 22.02.2016 roku,
IV. w pozostałym zakresie oddala powództwo,
V. nakazuje ściągnąć od strony pozwanej (...) S.A. z/s w S. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Nowym Sączu kwotę 10.731 zł (dziesięć tysięcy siedemset trzydzieści jeden złotych) z tytułu kosztów sądowych,
VI. zasądza od strony pozwanej (...) S.A. z/s w S. na rzecz powoda M. M. kwotę 5681,69 zł (pięć tysięcy sześćset osiemdziesiąt jeden złotych 69/100) z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
SSO Monika Świerad
Sygn. akt I C 968/17
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 30.03.2021 roku
Pozwem inicjującym przedmiotowe postępowanie powód M. M. domagał się zasądzenia od strony pozwanej (...) S.A. z/s w S.: kwoty 75 000 zł wraz z odsetkami za opóźnienie poczynając od dnia 08.07.2017 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia, kwoty 1.344 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, kwoty 873,90 zł z odsetkami za opóźnienie poczynając od dnia 08.07.2017 r. (523,90 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia; 350 zł tytułem zwrotu kosztów zniszczonych ubrań), przyznania mu comiesięcznej renty z tytułu utraconej całkowicie zdolności do pracy w kwocie 252,42 zł płatnej do dnia 10 każdego następnego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi w przypadku uchybienia terminowi płatności oraz renty na zwiększone potrzeby w wysokości 250 zł miesięcznie płatnej do dnia 10 każdego następnego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi w przypadku uchybienia terminowi płatności; ustalenia odpowiedzialności pozwanej względem powoda na przyszłość za skutki wypadku z dnia 22.02.2016 roku. Powód domagał się też zasądzenia od pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg spisu kosztów.
Motywując pozew powód podniósł, że w dniu 22.02.2016 r. jechał busem VW Transporterem T4 TDI o nr rej (...). Na autostradzie (...) w kierunku W. w miejscowości B., na skutek nieprawidłowej zmiany pasa ruchu drogowego z prawego na lewy przez niezidentyfikowanego kierującego ciągnikiem samochodowym kierujący busem VW Transporter zjechał z drogi i zaczął hamować. W wypadku powód doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego, złamania kręgu C2 typu wisielczego z niestabilnością, wybicia dwóch zębów, stłuczenia płuca, niedowładu kończyn. W dniu 7.06.2016 roku powód zawiadomił pozwaną o wypadku i zgłosił roszczenia z tytułu: zadośćuczynienia na kwotę 200.000 zł, kosztów leczenia na 667,11 zł, zniszczonych rzeczy na 850 zł, kosztów dojazdu do placówek medycznych na 194 zł, kosztów wyżywienia w szpitalu na 197,68 zł. Zdaniem powoda odpowiedzialność ubezpieczyciela oparta jest na zasadzie ryzyka z art. 436 § 1 k.c. Ubezpieczyciel przyznał powodowi zadośćuczynienie w łącznej kwocie 80.000 zł oraz odszkodowanie w kwocie 875,21 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia, zniszczonych ubrań oraz kosztów dojazdu. Według powoda rozmiary doznanych przez niego obrażeń ciała, okres leczenia rehabilitacji, związany z tym ból i cierpienie oraz konsekwencje na przyszłość sprawiają, że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. byłaby kwota 75.000 zł ponad kwotę dotychczas przyznaną przez pozwanego ubezpieczyciela. Wypłacona przez ubezpieczyciela kwota jest zaniżona i całkowicie nieadekwatna do stanu sprawy. Powód nie zgadza się z wysokością tej sumy, bowiem kwota zadośćuczynienia, będąc świadczeniem jednorazowym, obejmując wszelkie krzywdy już ujawnione i dające się przewidzieć w przyszłości, winna być odpowiednio wyższa, mając na uwadze odniesione przez niego zarówno obrażenia fizyczne, jak i dolegliwości psychiczne. Nie sposób uznać, iż świadczenie dotychczas wypłacone przez pozwanego jest odpowiednie, w obliczu rozmiaru bólu i cierpień fizycznych jak i psychicznych, których doznał powód. Do dziś powód odczuwa negatywne skutki wypadku - ból i niedowład kończyn dolnych (szczególnie na zmianę pogody), co przypomina mu o tragicznym wypadku. Powód nigdy nie powrócił do sprawności sprzed wypadku, nieustannie odczuwa ograniczenia i liczy się z koniecznością prowadzenia ostrożnego trybu życia. Powód zgłosił też żądanie renty na zwiększone potrzeby wskazując na konieczność wydatków na leczenie, stałą rehabilitację, dojazdy do placówek medycznych, konieczności korzystania z pomocy osób trzecich oraz renty z tytułu całkowitej utraty do pracy, która stanowiła różnicę między pobieraną rentą ZUS a wynagrodzeniem jakie powód pobierał netto w pracy cieśli ( wynagrodzenie netto 1355,69 zł – renta ZUS w kwocie 1033,77 zł). Powód podniósł, że ma uzasadnione zwiększone potrzeby, zwiększone koszty utrzymania w porównaniu do stanu sprzed wyrządzenia szkody. Chodzi o koszty stałej opieki ze strony innych osób, odpowiedniego wyżywienia, koszty konsultacji medycznych, leków, zabiegów rehabilitacyjnych oraz ewentualnie przygotowania do innego zawodu. Przyznanie tej renty nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany zaspokaja powyższe potrzeby bowiem wystarczające jest samo ich istnienie, jako następstwo czynu niedozwolonego. Powód wniósł o zwrot poniesionych kosztów opieki na sumę 12.550zł oraz kosztów leczenia i zniszczonych rzeczy w zakresie nie zaspokojonym przez ubezpieczyciela w łącznej kwocie 879,30 zł. Powód podał, że od dnia wypadku tj. 22 lutego 2016 r. wymagał opieki i pomocy osób trzecich, w związku z niedowładem kończyn oraz zaleceniami prowadzenia oszczędzającego trybu życia. Powód nie był w stanie wykonywać wielu czynności życia codziennego, takich jak ubieranie/rozbieranie, robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, przemieszczanie się, czy też dojazdów związanych z leczeniem i rehabilitacją. W opiekę nad powodem zaangażowani byli najbliżsi członkowie rodziny, a przede wszystkim żona. Opieka ta wykonywana była od dnia 3 marca do dnia 10 marca przez 24 h na dobę z przerwą z powodu pobytu Szpitalu (...) w L. na Oddziale (...) Neurologicznej oraz w okresie od dnia 26 czerwca 2016 r. do dnia 31 grudnia 2016 r. przez 5 godzin dziennie. Od dnia 1 stycznia 2017 r. powód nie wymaga już opieki i stał się samodzielny w czynnościach żyć codziennego, chociaż do dnia dzisiejszego nie powrócił do pełnej sprawności i zdrowia. Powód przyjął stawkę godzinową za opiekę wysokości 10 zł za 1 godzinę. Powód domagał się też ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość. Biorąc pod uwagę stwierdzony u powoda niedowład kończyn, obiektywną i bardzo prawdopodobną ewentualnością jest pogorszenie jego stanu zdrowia, istnieje zatem niepewność rokowań co do stanu zdrowia powoda na przyszłość. Powód ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za ewentualną dalszą szkodę jaka może powstać w przyszłości. Ponadto leczenie powoda trwa od dnia wypadku i w dalszym ciągu nie zostało zakończone. Odsetki ustawowe za opóźnienie powód policzył na podstawie art. 14 ust 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK licząc 30 dni od dnia zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi.
Pozwany ubezpieczyciel w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego według stawek taryfowych (k.37-41).
Ubezpieczyciel uznał, co do zasady, odpowiedzialność za szkodę na osobie powoda. Zaznaczył, że dokonał zapłaty na jego rzecz 80.000 zł zadośćuczynienia i 875,21 zł z tytułu odszkodowania obejmującego koszty dojazdu, kosztów leczenia oraz uszkodzonych ruchomości. Tej zapłaty dokonano po ustaleniu, iż odpowiednie, w rozumieniu art. 445 kc, zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przez powoda stanowić będzie kwota 80.000 zł. Wypłacone świadczenia w ocenie pozwanego wyczerpują uzasadnione roszczenia powoda wynikające ze skutków wypadku. Powód odzyskał samodzielność w czynnościach życia codziennego. Zdaniem pozwanego dochodzona przez powoda kwota zadośćuczynienia jest rażąco wygórowana i odbiega od wskazań zawartych w tym zakresie w orzecznictwie SN. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia. Wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" oraz utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Zdaniem ubezpieczyciela ewentualne odsetki od kwoty zadośćuczynienia powinny być zasądzone od dnia wyrokowania. Ubezpieczyciel wskazał, że kilkakrotnie zwracał się do powoda o przedłożenie dokumentacji medycznej, która pozwalałby na ustalenia zakresu doznanych obrażeń, a tym samym oceny rozmiaru krzywy powoda. Jednakże powód nie stosował się do próśb pozwanego w tym zakresie, dlatego żądanie powoda zasądzenia odsetek z datą podaną w pozwie jest nieuzasadnione. Co do pozostałych żądań pozwu, pozwany podniósł, iż zakres odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy szkody określa art. 361 kc ograniczając tę odpowiedzialność do normalnych następstw działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Nadto fundamentalną zasadą odszkodowania jest wyrównanie szkody, a nie przysporzenie korzyści, dlatego wypłacone odszkodowanie wyczerpuje uzasadnione roszczenia powoda. Pozwany dokonał zapłaty kwot: 243,21 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia, 500 zł tytułem odszkodowania za uszkodzone/zagubione w wypadku mienie uwzględniając zużycie, 132 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów. Zdaniem pozwanego powód nie udowodnił zasadności domagania się renty. Powód nie wykazał, aby jego obecny stan zdrowia uniemożliwiał mu wykonywanie jakiejkolwiek pracy w sposób trwały. Z orzeczenia ZUS wynika, iż świadczenie rentowe z tego tytułu zostało przyznane do końca stycznia 2017 r. Powód jest obowiązany do wykorzystania zachowanej zdolności do pracy. Powód nie wykazywał żadnej aktywności zmierzającej do poszukiwania i znalezienia pracy. Powód nie wykazał nadto sposobu wyliczenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Niezasadnym jest domaganie się renty obejmującej opiekę osób trzecich, w sytuacji gdy, powód odzyskał samodzielność w czynnościach życia codziennego. Powód nie wykazał także konieczności stosowania diety, ani też aby ewentualna zmiana sposobu odżywiania generowała większe niż przed wypadkiem koszty. Powód nie wykazał także kosztów leczenia, rehabilitacji, kosztów konsultacji. Nie wykazał konieczności korzystania w tym zakresie z odpłatnych świadczeń medycznych. Ponadto stosownie do art. 15 ustawy z dnia z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych świadczeniobiorcy mają, na zasadach określonych w ustawie, prawo do świadczeń opieki zdrowotnej, których celem jest zachowanie zdrowia, zapobieganie chorobom i urazom, wczesne wykrywanie chorób, leczenie, pielęgnacja oraz zapobieganie niepełnosprawności jej ograniczanie. W sprawie nie wykazano, aby powód był zmuszony do korzystania wyłącznie z odpłatnej rehabilitacji, leczenia oraz opieki osób trzecich. Koszty korzystania z usług dodatkowych poza refundowanymi przez NFZ nie mogą dominować. Powodowi przysługuje rehabilitacja w ramach NFZ w wymiarze 80 h zabiegowych w roku kalendarzowym, w trakcie których może być wykonywanych do 5 zabiegów dziennie. Obowiązek minimalizowania rozmiarów szkody przerzuca na powoda ciężar wykazania, iż nie może on korzystać z rehabilitacji opłacanej przez NFZ oraz przyczyn tego stanu. Zdaniem ubezpieczyciela powód nie wykazał zasadności domagania się odszkodowania obejmującego koszt opieki osób trzecich w zakresie wskazanym w pozwie, ani też zasadności stosowania rażąco wygórowanej stawki w wysokości 10 zł za jedną godzinę opieki. Brak też podstaw domagania się zwrotu kosztów opieki w okresie kiedy powód był poddawany rehabilitacji i pozostawał pod opieką rehabilitanta, a także w okresach pozostawania w placówkach rehabilitacyjnych. Zgodnie z komunikatem Prezesa GUS wysokość minimalnego wynagrodzenia w roku 2016 wynosiła 1355,69 zł netto. Zatem w roku 2016 r. stawka za 1 godzinę pracy netto wynosiła 8,07 zł. Nieuzasadnione jest domaganie się zwrotu kosztów opieki według rażąco wygórowanej stawki, w sposób znaczący odbiegającej od minimalnego wynagrodzenia. Pozwany zarzucił, iż powód nie wykazał sposobu wyliczenia odszkodowania ujętego w punkcie V uzasadnienia pozwu, co uniemożliwia precyzyjne odniesienie się do żądań w tym zakresie. Ponadto zdaniem pozwanego w świetle art. 442 1 kc nie zasługuje na uwzględnienie wniosek o ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość.
Pismem z dnia 25.01.2019 roku (k.120) pełn powoda podtrzymał w całości żądanie pozwu w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela. Pełn. powoda na rozprawie w dniu 30.03.2021 roku (k.356) doprecyzował, że powód domaga się tytułem kosztów opieki kwoty 12.550 zł jak wynika z uzasadnienia pkt 5 pozwu, a nie kwoty 1344 zł jak wpisano w petitum pozwu. Przedłożył też zestawienie kosztów na kwotę łączną 5.681,69 zł (17 zł opłata skarbowa, 5400 zł koszty zastępstwa 168,26 zł koszty dojazdu na rozprawę w K. i kwotę 96,43 zł za przejazd do K. k.355).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 22.02.2016 roku powód M. M. jechał jako pasażer busem VW Transporter T4 TDI o nr rej (...). Powód z innymi pracownikami firmy budowlanej jechał do pracy do W.. Kierowcą samochodu VW Transporter T4 TDI o nr rej (...) był R. G.. Obok niego siedział M. K. (1). W drugim rzędzie od kierowcy od lewej strony siedział M. M. i obok niego C. C. i S. M. oraz w ostatnim rzędzie J. Z., R. M. i Ł. C.. Podczas jazdy pasażerowie spali. Na autostradzie (...) w kierunku W. w miejscowości B. około godziny 5.30 doszło do wypadku.
W sprawie tego wypadku prowadzono postępowanie karne, w ramach którego oskarżono M. K. (2) o to, że w dniu 22 lutego 2016r. na autostradzie (...), gmina W. kierując samochodem ciężarowym wraz z naczepą o nr rej. (...) naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że wykonując zmianę pasa ruchu z prawego na lewy zajechał drogę prawidłowo jadącemu lewym pasem ruchu kierującego samochodem marki V. (...) o mr rej. (...), który próbując uniknąć zderzenia z samochodem ciężarowym, w wyniku hamowania stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił pojazd na prawy bok, w wyniku czego pasażerowie V. doznali następujących obrażeń: M. M. doznał uszkodzenia kręgosłupa szyjnego ze złamaniem drugiego kręgu szyjnego, podwichnięciem na poziomie C2/C3 i zerwaniem więzadeł C1/C2, urazowego uszkodzenia rdzenia kręgowego na poziomie C2-C3, stłuczenia płuca lewego, co stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci innego ciężkiego kalectwa w rozumieniu art.156 § 1 k.k. - to jest o przest. z art. 177 § 2 k.k.
Wyrokiem z dnia 23.04.2018 roku Sąd Rejonowy w Limanowej do sygn. II K (...) uznał M. K. (2) za winnego popełnienia w/w zarzuconego mu czynu, stanowiącego przestępstwo z art. 177§2 kk. Wyrok ten utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wyrokiem z dnia 23.11.2018 roku do sygn. II Ka (...).
(dowód: wyrok SR z dnia 23.04.2018 roku z uzasadnieniem k. 101-111, wyrok SO z dnia 23.11.2018 k. 112)
Sprawca wypadku posiadał wykupioną polisę ubezpieczeniową u strony pozwanej.
(dowód: informacja z (...) k. 122)
Bezpośrednio po wypadku powoda przewieziono do szpitala (...) we W., gdzie przebywał od 22.02.2016 do 2.03.2016 roku. Tam wykonano mu stabilizację kręgów C2-C3. Przy wypisie zaopatrzono powoda w kołnierz szyjny na okres 6-8 tygodni. Następnie powód był leczony w oddziale rehabilitacji neurologicznej w dniach 10.03-17.06.2016r. Ze szpitala został wypisany ze śladowym niedowładem w zakresie kończyn górnych z niewielkimi zaburzeniami czucia w zakresie kończyn dolnych i tułowia. W dniu 29.04.2016r. był konsultowany w gabinecie neurochirurgicznym we W..
(dowód: opinia ortopedy, traumatologa R. K. k. 166-168, opinia biegłego ds. pielęgniarstwa D. R. k. 209-211, opinia biegłego chirurga urazowego J. S. k. 224-227, opinia biegłego psychologa k. 236-244, częściowo opinia neurologa P. W. k. 281-286, dokumentacja medyczna k. 228-233 i k. 287-293 i k. 295-296, częściowo zeznania świadka A. M. k. 66-67 00:18:25, częściowo zeznania powoda k. 67-68 00:55:19 i k. 356/2 00:06:04)
Powód w okresie od dnia 20.05.2015 do 31.03.2016 roku był zatrudniony jako cieśla budowalny w firmie w L. na podstawie umowy o pracę z najniższym miesięcznym wynagrodzeniem, które w 2015 roku wynosiło miesięcznie 1286,18 zł netto, a od 1.01.2016 roku wynosiło netto 1355,59 zł. W lutym 2016 roku netto wypłacono powodowi 2.245,94 zł w tym wynagrodzenie w kwocie 880,95 zł, z tytułu zwolnienia lekarskiego 212.85 zł, dodatek pomocowy 2000 zł. Od dnia 22.02.2016 roku powód przebywał na zwolnieniu lekarskim. Jako cieśla powód pracował 15 lat i faktycznie zarabiał około 2500-3000 zł miesięcznie, ma wykształcenie zawodowe -stolarz.
Dnia 24.08.2016 roku ZUS przyznał powodowi rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy z powodu wypadku przy pracy w wysokości 901,75 zł neto miesięcznie od dnia do dnia 31.07.2017 roku. Decyzją z dnia 11.08.2016 roku ZUS odmówił wypłacenia powodowi odszkodowania z tytułu wypadków przy pracy. Ostatecznie jednak z tego tytułu powód otrzymał 35.000 zł.
Lekarz Orzecznik ZUS w orzeczeniu z dnia 17.03.2017 roku ustalił 45% długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda, ze stwierdzeniem chodu niesamodzielnego, wielokierunkowych ograniczeń bólowych kręgosłupa szyjnego, osłabienia siły chwytu lewej ręki, przeczulicy tułowia i prawego uda, wygórowanych odruchów czterokończynowych.
Lekarz Orzecznik ZUS w orzeczeniu z dnia 9.11.2018 roku uznał, że powód jest całkowicie niezdolny do pracy do 30.09.2018 roku, a niezdolność ta wynika z wypadku przy pracy.
Lekarz Orzecznik ZUS w orzeczeniu z dnia 31.10.2019 roku uznał, że powód jest całkowicie niezdolny do pracy do 31.10.2022 roku, a niezdolność ta wynika z wypadku przy pracy.
Stawki opiekuna w OPS zatrudnionego na umowę o pracę w OPS w G. wynosiły 1699,35 zł miesięcznie. Opiekun nie musiał mieć wykształcenia pielęgniarskiego.
Dnia 6.12.2018 roku ZUS skierował powoda na rehabilitację w ramach prewencji rentowych do P. Poradni (...) w R. na turnus od 27.02.2019 roku.
(dowód: zaświadczenie o zatrudnieniu k. 18, decyzja z dnia 11.08.2016 roku k. 19, orzeczenie lekarza orzecznika ZUS z dnia 17.03.2017 roku k. 20 i k. 124, decyzja ZUS z dnia 24.08.2016 roku k. 21-22, informacja z OPS k. 70, orzeczenie lekarza orzecznika ZUS z dnia 9.11.2018 roku k. 123, skierowanie na rehabilitację k. 125, orzeczenie lekarza orzecznika ZUS z dnia k. 294, częściowo zeznania świadka A. M. k. 66-67 00:18:25, częściowo zeznania powoda k. 67-68 00:55:19 i k. 356/2 00:06:04)
W momencie wypadku powód miał na sobie spodnie Wrangler kupione za 100 zł, koszulę L. kupioną za 70 zł i starszy sweter. Miał też roczny telefon marki N., kupiony w lombardzie.
Po wypadku i powrocie do domu na kilka dni powód nie mógł nic robić. Wymagał pomocy we wszystkich codziennych funkcjach, bo korzystał z chodzika. We wszystkim pomagała mu żona. Później przechodził wielomiesięczną rehabilitację. Po tej rehabilitacji dalej przy pomocy żony ćwiczył w domu zalecone ćwiczenia. Żona pomagała mu też w codziennym funkcjonowaniu z uwagi na powypadkowe ograniczenia zdrowotne. Cały czas pozostawał w systematycznej kontroli neurologicznej. W leczeniu stosował G. i E., które miesięcznie kosztowały 100 zł. Stosował też leki przeciwbólowe - ketonal za 30 zł miesięcznie. Od wiosny 2020 roku leków tych nie stosuje. Korzystał z leczenia neurologicznego i rehabilitacyjnego wyłącznie w ramach NFZ. Obecnie z uwagi na pandemię odwołano mu wyznaczoną w ramach NFZ rehabilitację.
Powód z uwagi na urazy oraz pomoc jaką zaoferowali rodzice żony przeniósł się z rodziną do R.. Tam obecnie mieszka i wychowuje z żoną dzieci w wieku 10, 7 i 2 lata. Ma dobre relacje z teściami. Powód utrzymuje się cały czas z renty z ZUS, która wynosi 1320 zł miesięcznie. Wraz z żoną pobierają też 500 + na troje dzieci. Żona powoda nie pracuje.
Powód przeżywa to, że wcześniej był osobą samodzielną, wykonującą w domu prace domowe, a teraz jest uzależniony od pomocy innych, ma ograniczenia w ruchomości, nie może pracować i nie pracuje.
Po wypadku powód doznał załamania psychicznego. W związku z tym częściej kłócił się z żoną, stał się nerwowy i wybuchowy. Cały czas dokuczają mu dolegliwości bólowe, czasami nie może spać.
Przed wypadkiem powód jeździł na rowerze, grał w piłkę nożną, aktywnie bawił się z dziećmi. Po wypadku spaceruje z córką. Nie uprawia piłki nożnej, bo wymaga to wysiłku. Cierpi na przeczulicę w rękach, nie czuje nacisku.
Po wypadku powód nie korzystał z leczenia psychiatrycznego, przeszedł terapię psychiatryczną. Powód chciałby wrócić do pracy.
(dowód: opinia ortopedy, traumatologa R. K. k. 166-168, opinia biegłego ds. pielęgniarstwa D. R. k. 209-211, opinia biegłego chirurga urazowego J. S. k. 224-227, opinia biegłego psychologa k. 236-244, częściowo opinia neurologa P. W. k. 281-286, decyzja ZUS k. 327, częściowo zeznania świadka A. M. k. 66-67 00:18:25, częściowo zeznania powoda k. 67-68 00:55:19 i k. 356/2 00:06:04)
E-mailem z dnia 7.06.2016 roku powód reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika zawiadomił pozwanego ubezpieczyciela o szkodzie oraz domagał się przyznania przez ubezpieczyciela kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia, 667,11 zł tytułem kosztów leczenia 850 zł tytułem wartości zniszczonych rzeczy, 194 zł tytułem przejazdów do placówek medycznych, 197,68 zł za koszty wyżywienia w szpitalu. W e-mailu z dnia 15.06.2016 roku ubezpieczyciel informował, że zarejestrował szkodę powoda.
Ubezpieczyciel decyzją z dnia 7.07.2016 roku przyznał powodowi bezsporne zadośćuczynienie w kwocie 30.000 zł.
Ubezpieczyciel zlecił oszacowanie lekarzowi orzecznikowi trwały uszczerbek na zdrowiu powoda, który ten ustalił na 50%.
Ubezpieczyciel decyzją z dnia 5.09.2016 roku dopłacił powodowi 50.000 zł zadośćuczynienia oraz przyznał odszkodowanie w kwocie 875,21 zł w tym:
- 243,21 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia na podstawie przedstawionych faktur nr (...),
- 500 zł tytułem odszkodowania za uszkodzone/zagubione w wypadku mienie, na podstawie dostarczonego oświadczenia powoda, uwzględniając zużycie przyjmując średnie ceny rynkowe: spodnie 100zł, koszulka 50zł, kurtka 150 zł, telefon komórkowy 200zł,
- 132 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów, na podstawie dostarczonych biletów. 8 biletów po 6 zł nr (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...); 2 bilety po 14 zł z dnia 25.02.2016 i 1.03.2016, 2 bilety po 28 zł o nr (...), (...).
Od powyższej decyzji powód złożył odwołanie, lecz ubezpieczyciel podtrzymał swoje stanowisko.
(dowód: korespondencja z postępowania likwidacyjnego k. 45-47, dokumenty w aktach likwidacji szkody na płycie CD k. 42)
Obecnie powód zgłasza bóle kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego oraz osłabienie prawej kończyny górnej z drętwieniem palców obu rąk oraz kończyny dolnej prawej. W badaniu ortopedycznym stwierdzono w obrębie kręgosłupa szyjnego odchylenie prawo lewo 30 stopni /norma 45/, rotacja prawo lewo 40 stopni /norma 50/, wyprost i zgięcie 35 stopni /norma 45/. Powód posiada bliznę pooperacyjną w linii międzykołczystej, bez bliznowca.
M. M. w dniu 22 lutego 2016r. w wyniku wypadku komunikacyjnego doznał obrażeń z zakresu ortopedii tj. złamania niestabilnego trzonu kręgu C2 z ograniczeniem rotacji kręgosłupa szyjnego, co skutkuje 10% stałym uszczerbkiem na zdrowiu. Powód doznał też stłuczenia klatki piersiowej i miąższu płuca lewego, który nie skutkuje trwałym lub długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu powoda i nie spowodował utrudnień w życiu codziennym. Ból fizyczny i cierpienie było największe przez 5-6 tygodni od urazu i stopniowo zmniejszało się wraz z postępem leczenia. Leczenie powoda przez pierwsze cztery miesiące było prowadzone w szpitalu, czyli odczuwanie bólu było w znacznym stopniu niwelowane przez rutynową dożylną terapią przeciwbólową. Później wymagał podawania leków przeciwbólowych przez następne cztery tygodnie. Leczenie urazu ortopedycznego powoda z dnia 22.02.2016r. jest zakończone, a w/w uszczerbek na zdrowiu nie ulegnie zmniejszeniu, gdyż nie ma skutecznych metod operacyjnych mogących poprawić zakres ruchomości kręgosłupa szyjnego. Usunięcie implantów nie poprawi ruchomości kręgosłupa szyjnego powoda, gdyż nastąpiło stałe usztywnienie operowanego segmentu kręgosłupa. W przyszłości w wyniku przebytego urazu mogą wystąpić wcześniejsze zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego, a jest to związane ze złamaniem trzonu kręgu C2 kręgosłupa szyjnego i uszkodzeniem krążka międzykręgowego. Nie można precyzyjnie określić, kiedy one wystąpią ze względu na indywidualnie różne biologiczne zdolności adaptacyjno - regeneracyjne organizmu. Powstanie tych zmian może zwiększyć zaproponowany uszczerbek na zdrowiu. Z tego powodu powód może odczuwać okresowe dolegliwości bólowe, które mogą wymagać farmakoterapii /leki przeciwzapalne i przeciwbólowe/ i rehabilitacji. Ustalony stały uszczerbek na zdrowiu powoda ogranicza aktywność życiową i utrudnia wykonywanie pracy zawodowej przez powoda. Powód nie ma przeciwwskazań ortopedycznych do wykonywania pracy zawodowej, gdyż ograniczenia ruchomości kręgosłupa szyjnego nie są stopnia znacznego. Rehabilitacja jest bezpłatnie wykonywana w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, w placówkach medycznych mających kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.
W związku z doznanymi urazami na skutek wypadku powód wymagał pomocy i opieki ze strony osób trzecich. W pierwszym etapie leczenia (pobyt w szpitalu we W.) powód miał zapewnioną profesjonalną opiekę przez personel szpitala, a osoby z rodziny tylko uzupełniały tę opiekę przez pozyskiwanie informacji o stanie zdrowia, współudział w czynnościach i w trakcie odwiedzin, dostarczenie czystej bielizny, wsparcie emocjonalne, które jest kluczowe dla osób po wypadku, bo szpital nie świadczy wsparcia psychologa jako standardu działania. Wymiar tej opieki w czasie pobytu w szpitalu we W. wynosił 1 godz. dziennie. Po powrocie do domu powód był w najtrudniejszej sytuacji, musiał wyuczyć się mechanizmów zachowań w zmienionej sytuacji zdrowotnej. W tym czasie poruszał się za pomocą wysokiego chodzika, a opiekę nad nim świadczyła żona i wujek. Pomoc obejmowała przemieszczenie się w obrębie domu (głównie do toalety), zmianie pozycji z leżącej do siedzącej i z siedzącej do stojącej i odwrotnie; pomoc w ubieraniu i rozbieraniu, pomoc w codziennej toalecie, pomoc w przyjmowaniu posiłków w taki sposób, że powód nie mógł posługiwać się swobodnie sztućcami i wymagał przygotowania posiłków w takiej formie żeby były łatwe do spożycia lub czasami wręcz karmienia. Zaopatrzenia w leki, maści i inne przedmioty niezbędne do codziennego funkcjonowania. Opieka świadczona była przez całą dobę ale nie w sposób ciągły. Wymiar niezbędnej opieki w tym czasie wynosił 6 godzin na dobę. Następnie powód przebywał w L. na rehabilitacji i wymiar niezbędnej opieki ze strony rodziny wynosił 3 godz. na tydzień i obejmował dowiezienie czystej bielizny, wsparcie emocjonalne pozyskanie informacji o stanie zdrowia i przebiegu rehabilitacji. Po powrocie z rehabilitacji z L. powód był już na tyle sprawny, że mógł samodzielnie wykonywać podstawowe czynności i wymagał jedynie pomocy w czynnościach wymagających zwiększonego wysiłku. Następnie został skierowany na rehabilitację do Stróż w trybie ambulatoryjnym. Czas rehabilitacji obejmował 24 dni i w tym czasie niezbędna opieka obejmowała dojazdy, oczekiwanie i odwożenie do domu i wynosiła 2 godz. na dobę. W obecnej chwili powód nie wymaga opieki w podstawowych czynnościach życiowych.
Stawka godzinowa za opiekę określona uchwałą rady gminy w 2016 wynosiła na terenie zamieszkiwania powoda 12,10 zł, w 2017 roku 13 zł, 2018 roku 16 zł, 2019 roku 17 zł.
Powód M. M. w związku z wypadkiem w ciągu pierwszych kilku miesięcy doznał przejściowych zaburzeń adaptacyjnych, wiążących się z cierpieniem psychicznym o umiarkowanym nasileniu, a przejawiających się głównie pod postacią, poczucia bezradności i niepełnosprawności, stanami obniżonego nastroju, zaburzeniami rytmów dobowych i łaknienia, lękiem o zdrowie, przyszłość i rodzinę, nadmierną drażliwością i zmniejszoną odpornością na frustrację oraz dyskomfortem psychicznym wynikającym z ograniczeń ruchomości i dolegliwości bólowych. Nasilenie w/w objawów z czasem zmniejszało się i okresowo częściowo nadal towarzyszą one powodowi, obecnie w niewielkim nasileniu, pozostając bez istotnego wpływu na jego codzienne funkcjonowanie w kluczowych obszarach życia oraz na jego podstawowy nastrój. Występujące u powoda zaburzenia adaptacyjne są naturalną, fizjologiczną reakcją obronno-naprawczą organizmu po zdarzeniach silnie stresujących, z tendencją do samoistnego wycofywania się wraz z upływem czasu. Proces adaptacji powoda do nowej sytuacji przebiegł w sposób niepowikłany tzn. nasilenie wymienionych objawów natury psychicznej z czasem zmniejszało się, nie dochodziło do zaostrzeń wymagających pomocy psychiatrycznej i obecnie nie osiągają one wartości krytycznych. Obecnie nie ma podstaw do stwierdzenia u powoda, cech zaburzeń stresowych pourazowych, zaburzeń nastoju o typie depresyjnym, lękowym, czy mieszanym, zaburzeń nerwicowych ani zaburzeń osobowości. Obecnie funkcjonowanie psychiczne powoda nie jest zaburzone. Nie wymaga on obecnie leczenia psychiatrycznego ani terapii psychologicznej. Powód nadal ma poczucie niepełnosprawności, jednak dzięki dojrzałym psychologicznym mechanizmom obronnym i wsparciu rodziny zaadoptował się do nowe sytuacji i obecnie nie ma to istotnego wpływu na jego samoocenę i nie skutkuje w związku z tym zaburzeniami psychicznymi.
Uraz kręgosłupa szyjnego powoda skutkował powstaniem niedowładu czterokończynowego obecnie klinicznie czynnego w kończynach prawych, skutkującego uznaniem 30% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Uraz kręgosłupa szyjnego kręgosłupa skutkujący następczymi objawami neurologicznymi powodował u powoda utrudnienia w jego codziennym funkcjonowaniu. Niedowład czterokończynowy znacznie ograniczał sprawność oraz upośledzał wykonywanie czynności samoobsługowych np. golenia się, spożywania posiłków, wykonywania zakupów i następczego obciążania kończyn górnych. Wykonywania czynności fizycznych niezbędnych w ramach mieszkania w domu jednorodzinnym i na posesji było ograniczone. Powyższe objawy niesprawności z powodu niedowładu czterokończynowego, wymagającego pomocy osób trzecich występowały do 12 miesięcy od wypadku. Po tym okresie nastąpiła poprawa stanu neurologicznego skutkująca ustąpieniem niesprawności wymagającej pomocy osób trzecich. Aktualnie w badaniu stwierdza się wycofujący się niedowład czterokończynowy. Stan neurologiczny jest utrwalony. Zasadniczo proces leczenia jest zakończony. Powód wymaga okresowego leczenia rehabilitacyjnego, które może być wykonywane w ramach NFZ. Obecny stan kliniczny powoda uniemożliwia powrót do wykonywania wyuczonego zawodu cieśli oraz innych obciążających prac fizycznych w perspektywie długoterminowej. Występująca obecnie niesprawność kończyn prawych ogranicza wykonywanie czynności manualnych niezbędnych do sprawnego, codziennego funkcjonowania. W okresie pierwszego etapu leczenia, przez okres czterech miesięcy od wypadku występowała znaczna niesprawność z powodu niedowładu czterokończynowego, który uległ stopniowemu zmniejszeniu. Powód wymagał opieki i pomocy osób trzecich. Po leczeniu szpitalnym powód wymagał przez 6 miesięcy pomocy w wymiarze 4 godziny dziennie z wyłączeniem okresu rehabilitacyjnego, szpitalnego leczenia. W okresie 7-12 miesiąc od wypadku wymagał pomocy w wymiarze 2 godziny dziennie. Po 12 miesiącach od wypadku powód nie wymagał pomocy osób trzecich i obecnie również takiej opieki nie wymaga. Uraz kręgosłupa szyjnego powodował dolegliwości bólowe kręgosłupa szyjnego oraz niedowład czterokończynowy, który zmniejszył się po leczeniu szpitalnym zakończonym w czerwcu 2018. Po leczeniu szpitalnym oraz na kolejnych etapach rehabilitacji poprawiała się sprawność organizmu, zmniejszał się niedowład czterokończynowy ale nie ustąpił on całkowicie. Obecnie nadal utrzymuje się niedowład czterokończynowy, nieaktywny klinicznie w kończynach lewych, istotny klinicznie z kończynach prawych powodujący ograniczenia w możliwości wykonywaniu czynności związanych z pełną sprawnością kończyn. Obecny stan neurologiczny po ponad 4 latach od wypadku należy uznać za utrwalony. W ocenie neurologicznej po ponad 4 latach od wypadku brak jest możliwości uzyskania poprawy obecnego stanu klinicznego w perspektywie krótko i długoterminowej. Powód nadał wymaga okresowego leczenia rehabilitacyjnego oraz p/bólowego przy możliwości występowania dolegliwości bólowych oraz przeczulicy. Poziom sprawności ruchowej powoda uległ obniżeniu. Powyższa sytuacja dotyczy niemożności wykonywania uprzedniego hobby gry na gitarze, uprawiania sportów o dużej aktywności. Obrażenia kręgosłupa doznane przez powoda skutkowały bólami kręgosłupa szyjnego oraz bólami korzeniowymi które były leczone przez neurologa do końca 2019r. Powód stosował gabapentynę w dawce 3x600 mm oaz pregabalinę. W ocenie neurologicznej bóle neurogenne miały nasilenie średniego stopnia, zmniejszały się po leczeniu farmakologicznym. Od początku 2020 nie występuje konieczność stosowania leczenia p/bólowego.
Powód od dnia wypadku był całkowicie niezdolny do każdej pracy tj. w warunkach wolnego rynku i w warunkach pracy chronionej.
(dowód: opinia ortopedy, traumatologa R. K. k. 166-168, opinia biegłego ds. pielęgniarstwa D. R. k. 209-211, opinia biegłego chirurga urazowego J. S. k. 224-227, opinia biegłego psychologa k. 236-244, częściowo opinia neurologa P. W. k. 281-286, częściowo opinia biegłego ds. medycyny pracy R. S. k. 310-313 i opinia uzupełniająca k. 331-333)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony, dokumentów zlegających w aktach likwidacji szkody oraz dokumentacji przesłanej przez jednostki, do których zwracał się Sąd. Treść tych dokumentów nie była kwestionowana i nie budziła wątpliwości Sądu.
Ustaleń w zakresie obrażeń powypadkowych powoda, rokowań na przyszłość, trwałego uszczerbku na zdrowiu Sąd ustalił w oparciu o pełne i rzetelne opinie biegłego ortopedy traumatologa R. K., chirurga urazowego J. S., neurologa P. W., psychologa P. B., biegłego ds. pielęgniarstwa oraz biegłego ds. medycyny pracy R. S.. Biegli szczegółowo uzasadnili swoje wnioski, wyciągnięte na podstawie badania powoda i dokumentacji jego leczenia. Opinia biegłego ortopedy, traumatologa i chirurga urazowego oraz biegłego ds. pielęgniarstwa, psychologa były wyczerpujące i nie były kwestionowane. Sąd nie podzielił jedynie wniosków biegłego neurologa w zakresie potrzebnej powodowi po leczeniu szpitalnym od 3.03.2016 roku pomocy osób trzecich w wymiarze 4 h dziennie. Biegły ocenił bowiem tylko urazy neurologiczne. Ponadto niewątpliwie zaraz po pobycie szpitalnym pomoc powodowi zdaniem Sądu była konieczna w większym wymiarze, takim jak wskazał biegły ds. pielęgniarstwa. Sąd nie podzielił też wniosków opinii biegłego ds. medycyny pracy w zakresie, iż powód jest aktualnie częściowo niezdolny do pracy i może pracować z wyłączeniem prac w pozycji wymuszonej na wysokości, wymagającej noszenia i przesuwania ciężarów oraz zakładach pracy chronionej. W/w wniosek biegłego pozostaje sprzeczny z orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS, który uznał powoda za niezdolnego do pracy całkowicie do 31.10.2022 roku. Zdaniem Sądu orzeczenie to bardziej koreluje z obecnym neurologicznym i ortopedycznym stanem powoda, a biegły ds. medycyny pracy wskazał tak wąski zakres możliwej do podjęcia przez powoda pracy, że zdaniem Sądu jest on równoznaczny z całkowitą niezdolnością do pracy powoda mając na uwadze jego doświadczenie zawodowe i wykształcenie. Biegły zdaniem Sądu nie wyjaśnił przekonywująco swojego stanowiska w tym zakresie w opinii uzupełniającej.
Zeznania powoda oraz świadka A. M. - żony powoda Sąd w uznał za częściowo wiarygodne. W/w osoby logicznie i spójnie przedstawiły życie powoda przed i po wypadku, leczenie i ograniczenia z jakimi się wzmaga. W zeznaniach niewiarygodnie jednak podawali dzienne koszty rehabilitacji koniecznej powodowi prywatnie, w sytuacji gdy powód z takiej prywatnej rehabilitacji nie korzystał.
Sąd zważył, co następuje:
Podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej stanowi umowa odpowiedzialności cywilnej dotycząca ciągnika siodłowego V. (...) nr rej (...) - prowadzonego w dniu 22.02.2016 roku przez M. K. (2), w ramach której ubezpieczyciel przejął odpowiedzialność za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu (umowa (...) nr (...) wg informacji na k. 122.). Jak wynika z wyroku Sądu Rejonowego w Limanowej z dnia 9.04.2018 zapadłego do sygn. II K (...) utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 23.11.2018 roku do sygn. II Ka (...) w/w kierowcę prawomocnie skazano za przestępstwo z art. 177 § 2 kk, którego skutkiem były poważne obrażania ciała powoda. Wyrok ten na zasadzie art. 11 kpc wiąże sąd w postępowaniu cywilnym.
Podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej stanowi art. 436 § 1 w zw. z art. 822 k.c. w związku z art. 34 i 35 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22.05.2003 roku. Jak wynika z opisu czynu jakiego dopuścił się kierowca ciągnika siodłowego nie doszło do kolizji z samochodem VW Transporter, którym podróżował powód. Kierowca ciągnika siodłowego wykonując manewr zmiany pasa ruchu z prawego na lewy zajechał drogę VW Transporterowi, a ten próbując uniknąć zderzenia w wyniku hamowania stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił pojazd na prawy bok.
Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Natomiast § 4 stanowi, że uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Na mocy art. 34 ust 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Ponadto ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu (art. 35).
Strona pozwana nie kwestionowała co do zasady swojej subsydiarnej odpowiedzialności za sprawcę wypadku komunikacyjnego. Spór stron koncentrował się na wysokości i zasadności zgłoszonych przez powoda roszczeń.
Art. 445 § 1 kc pozwala na zasądzenie odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości) oraz cierpienia psychiczne (tj. ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia). Wielkość zadośćuczynienia zależy od oceny całokształtu okoliczności, w tym rozmiaru doznanych cierpień, ich intensywności, trwałości czy nieodwracalnego charakteru. Przy ustalaniu rozmiaru cierpień i ujemnych doznań psychicznych powinny być przede wszystkim uwzględniane zobiektywizowane kryteria oceny, jednakże w relacji do indywidualnych okoliczności danego przypadku. Ponadto zadośćuczynienie ma posiadać charakter kompensacyjny i obiektywnie rzecz biorąc musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Nie jest możliwe zatem zasądzenie kwoty symbolicznej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 15 lutego 2006r., IV CK 384/05; por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 8 listopada 2005r., I Aca 329/05). Z drugiej jednak strony zadośćuczynienie nie może być zbyt wygórowane, bo prowadziłoby to do nieuzasadnionego wzbogacenia osoby poszkodowanej. Jego kwota winna być tak dobrana, aby odpowiadała aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2001r., III CKN 427/00).
Sąd uznał, że dla złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych powoda należy przyznać mu zadośćuczynienie w żądanej łącznej kwocie 155.000 zł, pomniejszone o 80.000 zł wypłacone przez ubezpieczyciela. Do zasądzenia pozostało zatem żądane pozwem 75.000 zł.
W okolicznościach niniejszej sprawy, biorąc pod uwagę wysokość roszczenia zgłoszonego przez powoda jego obrażenia powypadkowe tj. związane uszkodzeniem kręgosłupa szyjnego ze złamaniem drugiego kręgu szyjnego, podwinięcia na poziomie C2/C3 i zerwania więzadeł C1/C2, urazowego uszkodzenia rdzenia kręgowego na poziomie C2/C3, stłuczenia płuca lewego, złamania dwóch zębów Sąd uznał, że funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia spełni w jego przypadku żądana kwota 155.000 zł. Wyjściowa suma zadośćuczynienia w ocenie Sądu zważywszy na trwały powypadkowy uszczerbek powoda, który biegły ortopeda i neurolog ocenili na 40% nie jest wygórowana. Powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w związku z wygojonym złamaniem trzonu kręgu szyjnego z ograniczeniem rotacji na poziomie 10% oraz trwałego uszczerbku na zdrowiu związanego z powstałym niedowładem czterokończynowym czynnym w kończynach prawych na poziomie 30 %. Żądana przez powoda kwota zadośćuczynienia ponad tą wypłaconą przez ubezpieczyciela jest adekwatna do poniesionej przez niego krzywdy psychicznej i fizycznej. Wypłacona w toku likwidacji szkody kwota 80.000 zł przez pozwanego ubezpieczyciela nie spełniała funkcji kompensacyjnej zadośćuczynienia. Szacując adekwatną kwotę zadośćuczynienia dla powoda Sąd wziął pod uwagę w/w trwały uszczerbek na zdrowiu powoda oraz uwzględnił wszystkie indywidualne okoliczności tej sprawy, ponieważ sam procentowo określony uszczerbek na zdrowiu ma jedynie charakter orientacyjny i pomocniczy, a nie wyznaczający wysokość zadośćuczynienia (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11 lutego 2015 r. I ACa 735/14), w związku z czym nie może być przyjmowany przez sąd jako jedyna przesłanka ustalenia wysokości zadośćuczynienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.04.1974 r. sygn. II CR 123/74). Sąd w szczególności zważył, że stan zdrowia powoda w wyniku wypadku znacznie się pogorszył. Sam okres bezpośredniego leczenia powypadkowego trwał kilka miesięcy i był dla powoda bardzo bolesny. Szczególnie ważna była trwająca od 10.03.2016 roku do 17.06.2016 roku rehabilitacja neurologiczna, dzięki której powód powrócił do pewnej samodzielności w bieżącym funkcjonowaniu. Sąd wziął też pod uwagę, że powód wymagał kontynuacji leczenia i rehabilitacji. Utracił możliwość zarobkowania, aktualnie jest całkowicie niezdolny do pracy. Nigdy nie wróci do wykonywanego przed wypadkiem zawodu cieśli. Jest to dla niego tym bardziej dotkliwe, że w momencie wypadku miał zaledwie 34 lata i był jedynym żywicielem rodziny. Powód z osoby sprawnej stał się inwalidą, wzmagającym się z ograniczeniami i niemożnością zarobkowania. Obrażenie powypadkowe powoda były bardzo poważne. Ponadto jak wskazali biegli neurolog i ortopeda poziom sprawności powoda uległ ograniczeniu, nie może on uprawiać hobby, sportów o dużej aktywności. Cały czas będzie wzmagał się z okresowymi bólami. Stan ortopedyczny i neurologiczny powoda jest utrwalony. Nie istnieje możliwość do powrotu powoda do stanu sprzed wypadku. Ponadto złamanie kręgosłupa może mieć w przyszłości odległe skutki, powodować wcześniejszy proces zwyrodnieniowy. Sąd wziął pod uwagę, że obrażenia powypadkowe powoda są dla niego dalej źródłem cierpień fizycznych. Powód cały czas uskarża się na przejściowe dolegliwości bólowe. Niewątpliwe skutki urazu wpłynęły też w sposób znaczący na sposób funkcjonowania powoda i jego dotychczasowe życie, znacznie obniżając jego jakość. Są zatem źródłem cierpień psychicznych. W okresie bezpośrednio po wypadku jak podał biegły psycholog u powoda wystąpił przejściowy zespół zaburzeń adaptacyjnych. U powoda cały czas utrzymuje się dyskomfort psychiczny na tle niemożliwości zarobkowania. To również obniża jego jakość życia w sensie psychologicznym, podobnie jak konieczność pogodzenia się z występującymi ograniczeniami. Powód cierpi z powodu niemożności prowadzenia aktywnego trybu życia, tak jak przed wypadkiem. Wszystko to zdaniem Sądu sprawia, że należy uznać żądanie zadośćuczynienia powoda co do wysokości 155.000 zł za uzasadnione.
Sąd nie podzielił argumentacji strony pozwanej, iż kwota zadośćuczynienia wskazana przez powoda jest zbyt wygórowana w okolicznościach tej sprawy. Przeciwnie to wyżej wskazana przez Sąd kwota spełnia funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia i jest adekwatna do krzywdy powoda.
Przyznane powodowi zadośćuczynienie Sąd zasądził z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po uprawomocnieniu się wyroku karnego tj. od dnia 24.11.2018 roku, a nie jak żądał powód od upływu 30 dni od momentu złożenia zawiadomienia o szkodzie ubezpieczycielowi czy też jak żądał ubezpieczyciel od dnia wyroku. Obecnie ugruntowana jest linia orzecznicza według której zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od tego dnia, a nie dopiero od daty zasądzenia odszkodowania- por. wyrok SN z dnia 14.01.2011 roku I PK 145/10. Zasądzenie odsetek od dnia wyrokowania prowadziłoby w istocie do umorzenia ich za okres sprzed daty wyroku i byłoby nieuzasadnionym uprzywilejowaniem ubezpieczyciela, który zajmuje się likwidacjami szkód komunikacyjnych w sposób profesjonalny i nie wypłaca w momencie wezwania odpowiednich kwot poszkodowanemu. Niemniej jednak w okolicznościach tej sprawy ważnym było ustalanie podmiotu ponoszącego odpowiedzialność za spowodowanie wypadku, w którym ucierpiał powód, bo w momencie składania pozwu była to osoba nieznana. Dopiero wynik postępowania karnego przesądził o tym, że odpowiedzialność odszkodowawczą względem powoda jako ubezpieczyciel sprawcy wypadku ponosi STU.
Powód zgłosił też żądanie zasądzenia kwoty 12.550 zł z tytułu kosztów opieki w okresie od dnia 3.03.2016 roku do 1.01.2017 roku oraz żądanie 879,30 zł jako zwrotu kosztów zniszczonej odzieży i poniesionych kosztów leczenia.
W przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia art. 444 § 1 kc stanowi, że naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty związane z pokryciem strat materialnych i kosztów leczenia. Odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 k.c. obejmuje wszelkie wydatki (koszty) pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne (niezbędne) i celowe (por. M. Nesterowicz (w:) Kodeks..., s. 425; G. Bieniek (w:) Komentarz..., s. 416; wyrok SN z dnia 9 stycznia 2008 r., II CSK 425/07, M. Praw. 2008, nr 3, s. 116). Pojęcie „wszelkie koszty" oznacza koszty różnego rodzaju, których nie da się z góry określić, a których ocena, na podstawie okoliczności sprawy, należy do sądu (wyrok SN z dnia 9 stycznia 2008 r., II CSK 425/07, LEX nr 378025). Celowość ponoszenia wszelkich wydatków może być związana nie tylko z możliwością uzyskania poprawy stanu zdrowia, ale też z potrzebą utrzymania tego stanu, jego niepogarszania (por. wyrok SN z dnia 26 stycznia 2011 r., IV CSK 308/10, LEX nr 738127).
Co do kosztów opieki. To roszczenie to należało uwzględnić do kwoty 5.740 zł, a w pozostałym zakresie podlegało ono oddaleniu.
Jak wynika z uzasadnienia pozwu powód rozliczył koszty tej opieki w okresie od dnia 3.03.2016 roku do dnia 1.01.2017 roku, z wyłączaniem czasokresu gdy przebywał na rehabilitacji neurologicznej w szpitalu w L., przyjmując stawkę 10 zł za godzinę opieki i różny czas godzinowy opieki.
Rozpoznając powyższe roszczenie powoda Sąd miał na uwadze wnioski opinii biegłego ds. pielęgniarstwa oraz biegłego neurologa. Biegły neurolog we wnioskach swojej opinii (k.284-285) podkreślił, że powód po wypadku w związku z obrażeniami powypadkowymi, czterokończynowym niedowładem wymagał pomocy w okresie 12 miesięcy tj do dnia 22.02.2017 roku. W tym czasie sprawność jego organizmu była ograniczona, nie mógł wykonywać czynności samoobsługowych. Po tym czasie nastąpiła poprawa stanu neurologicznego powoda, skutkująca ustąpieniem niepełnosprawności a zatem i powód nie wymagał już opieki i pomocy.
W okresie od dnia 22.02.2016 do 2.03.2016 roku powód przebywał w szpitalu we W. a w okresie od 10.03 do 17.06.2016 roku powód przebywał w ośrodku rehabilitacyjnym. W tych okresach powód nie rozliczał kosztów opieki.
W okresie 3-10.03.2016 powód był w domu przez kilka dni zaraz po leczeniu operacyjnym. Był to dla niego okres najtrudniejszy, gdzie nie był w stanie nawet się samodzielnie poruszać i zaspokajać wszystkich potrzeb życia codziennego. W tym czasie zdaniem Sądu jak podał biegły ds. pielęgniarstwa wymagał opieki przez 24 godziny, ale nie sprawowanej ciągle, tylko w łącznym wymiarze 6 godzin dziennie. Biegły neurolog wskazywał na 4 godziny koniecznej w tym czasie powodowi opieki, lecz Sąd uznał, że byłby to zbyt krótki czas na konieczną mu pomoc, zważywszy na złamanie kręgosłupa i poważne ograniczenia w ruchomości powoda. W okresie 3-10.03.2016 powód wymagał zatem opieki przez 48 godzin ( 6h dziennie *8 dni).
W okresie od 17.06.2016 roku do 22.08.2016 roku (dnia 22.08.2016 roku minęło 6 miesięcy od wypadku) powód według opinii biegłego neurologa k. 285 wymagał pomocy przez 4 h dziennie, co łącznie dało 264 godziny opieki (66 dni * 4 godziny dziennie).
W okresie od 23.08.2016 do 1.01.2017 roku powód według opinii biegłego neurologa k. 285 wymagał pomocy przez 2 h dziennie, co łącznie dało 262 godziny opieki (131 dni * 2 godziny dziennie).
Łącznie w okresie od 3.03.2016 do 1.01.2017 roku powód wymagał opieki przez 574 godziny ( 48 + 264+ 262), co przy zastosowaniu stawki 10 zł/ za godzinę opieki dało 5740 zł. Sąd za adekwatną uznał zastosowaną przez powoda stawkę na poziomie 10 zł/godzinę. Nie jest to stawka wygórowana mając na uwadze przeliczenie godzinowe stawek minimalnego wynagrodzenia oraz stawek stosowanych przez placówki opiekuńcze dla swoich pracowników. Osoba udzielająca powodowi opieki nie była profesjonalistą, powód wymagał pomocy tylko w bieżącym codziennym funkcjonowaniu.
Ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonych kosztów opieki Sąd policzył od dnia następnego po doręczeniu pozwanej odpisu opinii neurologa, w której wskazano czasookres koniecznej powodowi opieki i jej wymiar tj od dnia 28.01.2021 roku.
Co do odszkodowania za uszkodzone w wypadku rzeczy osobiste powoda i odzież, to roszczenie nie zasługiwało na uwzględnienie.
Zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania wyrażoną w art. 361 § 2 k.c., naprawienie szkody obejmuje wszelkie straty poniesione przez poszkodowanego. Zatem w wyniku wypadku komunikacyjnego powód może ubiegać się nie tylko o zadośćuczynienie wywołane rozstrojem zdrowia i odszkodowania z art. 444 § 1 k.c., ale także odszkodowania za uszkodzony sprzęt i rzeczy osobiste.
Ubezpieczyciel wypłacił powodowi z tego tytułu 500 zł, podczas gdy on złożył mu żądanie zwrotu z tego tytułu kwoty 850 zł. Ubezpieczyciel na podstawie oświadczenia powoda oraz biorąc pod uwagę zużycie rzeczy i ich średnie ceny rynkowe przyjął, że powodowi należy się za spodnie 100 zł, koszulkę 50 zł, kurtkę 150 zł, telefon komórkowy 200 zł. Powód w toku tej sprawy nie udowodnił, że ubezpieczyciel błędnie rozliczył koszty zniszczonych w wypadku rzeczy. Podczas składania zeznań podał, że miał na sobie spodnie wranglera za 100 zł i koszulkę za 70 zł. Powyższe kwoty mając na uwadze stopień zużycia mieszczą się w tych przyznanych przez ubezpieczyciela.
Powód domagał się też odszkodowania w kwocie 523,90 zł, których ubezpieczyciel w toku likwidacji mu nie wypłacił. I w tym zakresie powództwo jako nieudowodnione podlegało oddaleniu.
W toku likwidacji szkody powód zgłosił ubezpieczycielowi żądanie dotyczące zwrotu kosztów leków na 667,11 zł, dojazdów do placówek medycznych na 194 zł, kosztów wyżywienia w szpitalu na 197,68 zł.
Ubezpieczyciel w toku likwidacji wypłacił powodowi: 243,21 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia na podstawie przedstawionych faktur nr (...). Wypłacił też 132,00 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów, na podstawie dostarczonych biletów: 8 biletów po 6 zł o nr (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...); 2 bilety po 14 zł z dnia 25.02.2016 i 1.03.2016; 2 bilety po 28 zł o nr (...), (...). Nie uwzględnił roszczenia o zwrot kosztów wydatków na zakup szamponu, ciśnieniomierza i termometru (faktury nr (...)). Nie uwzględnił roszczenia o zwrot kosztów wyżywienia w trakcie hospitalizacji, bo powód miał zapewnione w szpitalu wyżywienie.
Zgłaszając w/w żądanie powód nie przedstawił żadnych wniosków dowodowych np. z dokumentacji leczenia, faktur i paragonów, które potwierdzałyby, że ubezpieczyciel bezzasadnie nie rozliczył żądanych przez niego kwot. W tym postępowaniu powód nie udowodnił by wymagał dodatkowego specjalistycznego wyżywienia w trakcie hospitalizacji. Nie wynika to z opinii biegłych. Nie udokumentował, żeby ubezpieczyciel nie pokrył wszystkich uzasadnionych wydatków na dojazdy do lekarzy. Ubezpieczyciel dokładnie wyjaśnił też których pozycji z kosztów zakupu leków i środków medycznych nie uwzględnił. Jako nie związany z wypadkiem był zakup ciśnieniomierza i termometru oraz szamponu.
Powód zgłosił żądanie renty z tytułu całkowitej utraty zdolności do pracy w kwocie 252,42 zł miesięcznie oraz renty na zwiększone potrzeby w wysokości 250 zł miesięcznie.
Zgodnie z art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
Renta ta ma charakter odszkodowawczy, a przesłanką jej ustalenia jest odszkodowanie za utratę zdolności do pracy zarobkowej oraz zwiększenie się potrzeb poszkodowanego i zmniejszenie się jego widoków powodzenia na przyszłość na skutek wyrządzenia mu szkody na zdrowiu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że jeżeli poszkodowany utracił zdolność do pracy, podstawą obliczenia renty jest ustalenie zarobków, jakie poszkodowany przypuszczalnie osiągnąłby, gdyby nie doznał rozstroju zdrowia.
W niniejszym postępowaniu powód udowodnił, że jest osobą całkowicie niedolną do pracy przynajmniej do 31.10.2022 roku. Tak bowiem wynika z orzeczenia lekarza orzecznika ZUS z dnia 31.10.2022 roku - k. 294. Także w okresie od wypadku do daty tego orzecznika powód był całkowicie niezdolny do pracy, co również potwierdził orzeczeniami lekarza orzecznika ZUS. Sąd na potrzeby rozstrzygnięcia o tym roszczeniu powoda uznał, że jest on całkowicie niezdolny do pracy i nie podzielił w tym względzie wniosków opinii biegłego ds. medycyny pracy. Biegły ten wskazał, że powód na moment badania tj. 28.01.2021 rok odzyskał zdolność do pracy w pewnym zakresie tj. jest częściowo niezdolny do pracy z wyłączaniem prac w pozycji wymuszonej, na wysokościach, wymagającej noszenia i przenoszenia ciężarów oraz do wyuczonej pracy stolarza. Wskazane przez biegłego wyłączenie z prac jest tak szerokie, że uzasadnia przyjęcie, że powód jest w całości niezdolny do pracy, co potwierdził też lekarz orzecznik ZUS.
Powód wyliczając rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wskazywał na swojej ewidencjonowane wynagrodzenie za pracę cieśli na poziomie minimalnego wynagrodzenia netto z 2016 roku tj.1355,69 zł, które pomniejszył o pobieraną rentę z ZUS tj 1033,77 zł. Z zaświadczenia o dochodach z k. 18 nie budziło wątpliwości, że powód zatrudniony był z ewidencjonowanym minimalnym wynagrodzeniem za pracę na w/w poziomie. Z decyzji ZUS z k. 21/2, wynika jednak, że renta powoda wynosiła po odliczeniach 901,75 zł. Różnica między wypłacanym wynagrodziłem w kwocie 1355,69 zł a pobieraną rentą w kwocie 901,75 zł wynosiła 453,94 zł za 2016 rok. Oczywiście w każdym kolejnym roku zwiększano kwotę minimalnego wynagrodzenia, które na 2020 wynosi netto 1920,62 zł. Zmieniała się też pobierana przez powoda renta. Różnica tych dwóch pozycji nigdy jednak nie będzie wyższa niż żądana przez powoda renta w kwocie 252,42 zł. Zatem taką też kwotę Sąd zasądził począwszy do 1.04.2021 roku.
W okresie od dnia wniesienia pozwu tj. 9.08.2017 roku do dnia 31.03.2021 roku rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy skapitalizowano, przy czym uwzględniono pełną miesięczną rentę za sierpień 2017 roku mając na uwadze w/w wyliczenia i to, że żądana przez powoda renta jest niższa. W tym kontekście należało też zastosować art. 322 k.p.c. Za 44 miesiące skapitalizowana renta za utraconą zdolność do pracy przy żądanej przez powoda kwocie 252,42 zł, wyniosła 11.106,48 zł (44 miesiące* 252,42 zł).
Powód zgłosił też żądanie renty na zwiększone potrzeby w kwocie 250 zł miesięcznie wskazując na konieczność wydatków na leczenie, stałą rehabilitację, dojazdy do placówek medycznych, konieczności korzystania z pomocy osób trzecich
Jak wynika z zeznań powoda i jego żony, które tut Sąd podzielił na maści przeciwbólowe wydawał do 100 zł miesięcznie, a na leki Gebapantin i Egzyste także 100 zł miesięcznie, ponadto za 30 zł miesięcznie zakupywano leki przeciwbólowe jak ketonal. Łącznie miesięcznie na leki powód wydawał zatem 230 zł, a nie 250 zł. Wg opinii neurologa nie istnieje potrzeba stosowania u powoda w/w leków i leków p.bólowych od początku 2020 roku - k. 286. Sąd rozliczył zatem kwotę 230 zł miesięcznie w okresie od dnia wniesienia pozwu 9.08.2017 roku do dnia 31.12.2019 roku, kapitalizując ją do kwoty 6670 zł (29 miesięcy * 230 zł).
Powód nie udowodnił, by ponosił inne wydatki związane z obrażeniami powypadkowymi. Sąd nie podzielił zeznań jego żony A. M., że dzienny koszt rehabilitacji kosztował 250 zł, skoro to ona wykonywała z powodem ćwiczenia wskazane przez terapeutów. Ponadto powód korzystał z rehabilitacji gwarantowanej w ramach NFZ, które nie podrażały kosztów. Także biegli opiniujący w tej sprawie nie wskazywali na to by powód wymagał dodatkowej rehabilitacji, niż tą którą odbył nieodpłatnie w ramach NFZ szczególnie w pierwszym roku po wypadku. Należy też wskazać, że od momentu wniesienia pozwu tj 9.08.2017 roku, bo z tą datą Sąd wiązał możliwość zasądzenia renty, powód nie był już tak intensywnie rehabilitowany. Nie udowodnił by rehabilitował się prywatnie i ponosił z tego tytułu wydatki. Powód nie doprecyzował jakie koszty na dojazdy do placówek medycznych ponosi. Nie udowodnił w żaden sposób poprzez przedłożenie dokumentacji medycznej z jaką częstotliwością udaje się do specjalistów w ramach bezpłatnej opieki zdrowotnej i gdzie oni przyjmują. Także jak wynika z opinii neurologa 12 miesięcy do momentu wypadku zatem co najmniej od marca 2017 roku ( tymczasem żądanie renty złożono w pozwie z sierpnia 2017 roku), powód nie wymagał żadnej pomocy osób trzecich.
W tych okolicznościach renta na zwiększone potrzeby zgłoszona przez powoda począwszy od 1.01.2020 roku była nieuzasadniona, dlatego w tej części powództwo oddalono.
Sąd zasądził zatem łącznie z tytułu skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby i utratę zdolności do pracy 17.776,48 zł ( 11.106,48 + 6670zł).
Sąd uwzględnił roszczenie powoda o ustalenie odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela za skutki wypadku na przyszłość. Mimo nowelizacji przepisów o przedawnieniu roszczeń z czynów niedozwolonych, także obecnie jest możliwość ustalenia odpowiedzialności za skutki wypadku na przyszłość. Teza uchwały SN z dnia 24 lutego 2009 r. sygn. akt III CZP 2/09, brzmi, iż pod rządem art. 442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, iż choć istotnie w obecnym stanie prawnym wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła, nadal aktualny pozostaje argument, iż ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość ma na celu wyeliminowanie lub przynajmniej złagodzenie trudności dowodowych mogących wystąpić z kolejnym procesie odszkodowawczym z uwagi na upływ czasu pomiędzy wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę, a dochodzeniem jej naprawienia. SN zaakcentował, iż aktualnie, gdy nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie prowadząc do powstania odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia, drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Trudności dowodowe z biegiem lat narastają, a przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, zwalnia powoda (poszkodowanego) z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym taka odpowiedzialność już ciąży. SN zwrócił też uwagę, iż ocena czy powód ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z danego zdarzenia musi być dokonana każdorazowo z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy.
Powód posiadała interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z dnia 22.02.2016 roku na przyszłość. Biegły ortopeda wskazywał na to, że uraz złamania kręgosłupa został wyleczony. W przyszłości jednak w przypadku powoda mogą nastąpić wcześniejsze zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego, związane ze złamaniem kręgu C2. Powstanie tych zmian może zwiększyć uszczerbek na zdrowiu powoda. Na temat możliwości wystąpienia wcześniejszego procesu zwyrodnieniowego wskazywał też biegły neurolog. Podał on też, że u powoda dalej utrzymuje się niedowład czterokończynowy, nieaktywny po stronie lewej, ale występujący w kończynach po prawej stronie. Ponadto powód nadal wymaga leczenia rehabilitacyjnego.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 kpc. Powód tylko w nieznacznym zakresie przegrał postępowanie co do odsetek, w niewielkiej części co do odszkodowania. Sąd uznał zatem, że wygrał proces w całości. Zatem nakazano ściągnąć od pozwanego na rzecz SP koszty opinii biegłych w kwocie 5.653,62 zł oraz opłatę od pozwu od uwzględnionego roszczenia tj. 5.078 zł, skoro powód korzystał ze zwolnienia od kosztów sądowych w całości - k.34. Pozwany zwróci też powodowi koszty zastępstwa prawnego wg stawek taryfowych, opłatę skarbową od pełnomocnictwa i koszty dojazdów według przedstawionego spisu kosztów czyli łącznie 5.681,69 zł. Nie budzi wątpliwości w orzecznictwie, że celowe i niezbędne koszty przejazdu profesjonalnego pełnomocnika strony w celu wzięcia udziału w rozprawie wchodzą w skład kosztów procesu w rozumieniu art. 98 § 1 i 3 k.p.c.- por m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 10 września 2014 r. I ACa 288/14.
SSO Monika Świerad
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Nowy Sączu
Osoba, która wytworzyła informację: Monika Świerad
Data wytworzenia informacji: